przejechalismy przez cale sierra madre na poludnie do Puerto Escondido nad morze. droga zabojcza. same zakrety. 200km zrobilismy w 8 godzin. czesc zalogi niesmiertelnego garbusa niewytrztmala i zwrocila sniadanie. ale miejscowosci, ktore mijalismy niesamowite. niestety jechalismy grupa wiec nie bylo mowy, zeby sie zatrzymac i zrobic kilka porzadnych zdjec. wroce tam sam... albo z wygrzEwka!buzi
Name:

Komentarze:

10.11.2008, 21:35 :: 86.67.34.130
światełko ;)
kabelkiem do nieba bram.... a za drzwiami z mgły... raj? ;)